Wieści ze świata Wikimediów

Po co nam domena publiczna?

Logo Dnia Domeny Publicznej 2018/19 w języku angielskim. Autor: Cienkamila, CC BY-SA 3.0

Dlaczego powinniśmy rozmawiać o domenie publicznej? W szkołach, wśród znajomych, na uczelniach artystycznych? Dlaczego wciąż jesteśmy onieśmieleni setkami, tysiącami, setkami tysięcy zdjęć, które czekają na nas z miłym podpisem „public domain” i chyba nie do końca wiemy, ile możemy z tego użyć? – pyta artystka Zuzanna Dolega, która poprowadziła warsztat z kolażu podczas Dnia Domeny Publicznej w Narodowym Instytucie Audiowizualnym w Warszawie.

Czym jest domena publiczna?

Domena publiczna to twórczość, z której można korzystać bez ograniczeń wynikających z uprawnień, które mają posiadacze autorskich praw majątkowych. Wynika to z faktu, że prawa te wygasły lub twórczość ta nigdy nie była lub nie jest przedmiotem prawa autorskiego. Prościej mówiąc, oznacza to, że z twórczości udostępnionej w domenie publicznej można swobodnie korzystać, nie pytając o zgodę – pod warunkiem uznania autorstwa.

Po co ludziom domena publiczna?

Na początku 2010 roku europejskie konsorcjum “Communia”, zajmujące się zagadnieniami dotyczącymi cyfrowej domeny publicznej, opublikowało Manifest domeny publicznej, który stwierdza, że domena jest surowcem, dzięki któremu tworzymy nową wiedzę i dzieła kultury. Zdrowa i prosperująca domena publiczna jest niezbędna dla zapewnienia społecznego i ekonomicznego dobrobytu naszych społeczeństw.

Jej główną ideą jest udostępnienie – wszystkim ludziom na ziemi, zupełnie wolnych i darmowych wspólnych zasobów kultury.

Utwory przechodzą do domeny publicznej automatycznie, kiedy mija 70 lat od śmierci ich autorów dokładnie z początkiem każdego kolejnego roku.


Diagram przechodzenia do domeny publicznej w polskim prawie autorskim – dotyczy dzieł pierwotnych. Autor: Polimerek, CC BY 3.0

Ze zbiorów domeny publicznej korzystać można w codziennym życiu – m.in. w celach edukacyjnych, naukowych, biznesowych itp. Z zasobów domeny publicznej chętnie korzystają artyści, m.in. projektanci mody. Jedną z najpopularniejszych projektantek, wykorzystującą prace z domeny publicznej do tworzenia kolaży jest Beata Śliwińska (Barrakuz). Najbardziej spektakularną pracą artystki jest projekt MONALISA’s smile stworzony dla polskiej marki modowej, w którym artystka wykorzystała słynny obraz Leonarda da Vinci w zupełnie nowy, niestandardowy sposób. Ogromny kolaż Mona Lisy w formie muralu można było oglądać na jednym z budynków przy alei Jana Pawła II w Warszawie.

Stowarzyszenie Wikimedia Polska dzięki współpracy z instytucjami kultury i nauki pozyskało dziesiątki tysięcy plików – zdjęć, archiwaliów, nagrań itp., które umieszczone zostały w zasobach domeny publicznej. Wspieranie funkcjonowania domeny publicznej to jednoczesne promowanie idei digitalizacji zbiorów. To nie tylko troska o zachowanie dziedzictwa narodowego dla potomnych. Również współcześnie, użytkownicy sieci mogą mieć dostęp do materiałów przechowywanych na co dzień w archiwach, bibliotekach i muzeach. Co najważniejsze – mogą korzystać z nich nie wychodząc z domu, o każdej porze dnia i nocy.

Dzień Domeny Publicznej

Aby uświadomić ludziom, czym jest domena publiczna i jak można z niej skorzystać, zorganizowano Zero Waste Culture. Dzień Domeny Publicznej, który odbył się 25 stycznia w Warszawie. W ramach wydarzenia odbyły się, wspomniane już , warsztaty z kolażu z Zuzanną Dolegą.

„Uczestnicy moich warsztatów chętnie sięgnęli po wydruki udostępnionych przez Narodowe Archiwum Cyfrowe fotografii Narcyza Witczaka-Witaczyńskiego. Tendencja pokazała, że chętniej przyciąga nas materiał wizualny niż wiedza o nim. Kolor również zrobił swoje – chętniej nożyczki ingerowały w kolorowy materiał bloków, papierów i… gazet. I w tym momencie zadziała się rzecz, która najbardziej i najpełniej uświadomiła nam chochlika współczesności – korzystamy z domeny publicznej (zdjęcia z NAC), część z nas skupia się na czerni i bieli fotografii, miksuje je ze sobą, podkreśla linią, plamą, ale większość z nas ulega magazynowym literom, obrazom, widokom. Zaczęliśmy dyskusję na temat tego, że zderzamy właśnie domenę publiczną z czymś, czego status prawny jest tak naprawdę płynny, sporny. Dlaczego więc nie szukamy w internecie? Nie interesujemy się, nie eksplorujemy i nie tworzymy bezpiecznie, ale szybko i wygodnie (nie licząc godzin spędzonych z nożyczkami)?” – podsumowuje Zuzanna Dolega.

Podczas Dnia Domeny Publicznej odbyły się również m.in. warsztaty z korzystania z domeny publicznej w edukacji, warsztaty z prawniczkami czy debata z udziałem Misi Furtak, Kobasa Laksy i Krzysztofa Golińskiego z kolektywu PanGenerator, na temat ich własnych praktyk twórczych i przetwórczych, znaczenia cudzej twórczości, zasobów historycznych oraz materiałów pochodzących z archiwów, muzeów i innych instytucji w tworzeniu współczesnych dzieł. Wydarzenie  zostało zorganizowane przez Centrum Cyfrowe we współpracy z Filmoteką Narodową – Narodowym Instytutem Audiowizualnym, Stowarzyszeniem Wikimedia Polska, Koalicją Otwartej Edukacji, Fundacją Nowoczesna Polska i Creative Commons Polska.

Chcesz zobaczyć, jak stworzyć własne dzieło przy pomocy materiałów znajdujących się w zasobach domeny publicznej? Sprawdź krótki instruktaż opublikowany przez ngoteka.pl:

https://ngoteka.pl/bitstream/handle/item/333/swoboda%20uzycia_grafika.pdf?sequence=4

Tagi: , , , , ,

Jeden komentarz do “Po co nam domena publiczna?”

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.